Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CBA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CBA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 października 2012

CBA liczy podsłuchy. Jest mniej niż za czasów PiS

Od czasu, gdy kierownictwo CBA na miejsce Mariusza Kamińskiego (odwołanego 13 października 2009 r). objął Paweł Wojtunik liczba podsłuchów spadła blisko dwukrotnie - podaje "Gazeta Wyborcza". To najnowsze dane z CBA. W 2009 r. było 355 podsłuchów, a rok później – 134, w 2011 r. – 194, a przez trzy kwartały 2012 r. – 154. To daleko do rekordu Centralnego Biura Antykorupcyjnego za Kamińskiego: w 2007 r. podsłuchów było 419. Z danych CBA wynika, że chociaż od zeszłego roku sądy zobowiązane są wnikliwie badać zasadność każdego wniosku o podsłuch, to nadal wszystkie te wnioski akceptują.
~Polak:
08.30 TVN – Dzień dobry TVN – prowadzi Bartosz Węglarczyk – wnuk jednego z największych stalinowskich zbrodniarzy, osobiście torturującego bohaterów z NSZ, WIN i AK [chodzi o osławionego Józefa Światłę - admin]

18.00 TVP2 – Panorama – prowadzi Hanna Lis – córka kanalii z okresu stanu wojennego [Waldemar Kedaj - admin].

Czy wiele się zmieniło od tamtych czasów?

piątek, 12 października 2012

Operacja ALFA - śledztwo w sprawie korupcji w Sądzie Najwyższym

POLITYKA, KTÓRĄ TRZEBA TEŻ ZNAĆ, BO TO O OJCZYZNĘ CHODZI.......

 
Poniżej kolejny przykład kolesiostwa i korupcji na najwyższych szczeblach władzy sądowniczej w Polsce.
 
Przez prawie cztery lata Centralne Biuro Antykorupcyjne gromadziło dowody ws. korupcji w świecie palestry i sądownictwa. Pod koniec września prokuratura umorzyła jednak śledztwo. Dotarliśmy do szczegółów tej sprawy, która w normalnym, demokratycznym państwie z pewnością zakończyłaby się aktem oskarżenia. Kluczowymi postaciami afery są adwokaci i sędziowie, a jedną z najważniejszych ról odegrał radca prawny, pełnomocnik Andrzeja Leppera Ryszard Kuciński, który zmarł w maju 2011 r.
 
Wydarzenia, które stały się przyczyną przeprowadzenia przez Centralne Biuro Antykorupcyjne operacji o kryptonimie „Alfa”, rozegrały się pod koniec 2008 r. Media mylnie nazywają ją operacją „Yeti” – prowadzona przez CBA sprawa o tej nazwie dotyczyła wrocławskich nieruchomości.

Główną rolę w ujawnieniu korupcji sięgającej najwyższych szczebli polskiego sądownictwa, w tym Sądu Najwyższego, odegrał Józef Matkowski – biznesmen, milioner z podwójnym obywatelstwem, polskim i niemieckim. Matkowski jest przyrodnim bratem Ryszarda Sobiesiaka, znanego z afery hazardowej – w tej CBA prowadziło sprawę o kryptonimie „Black Jack”.
 
Przez wiele lat Matkowski i Sobiesiak razem prowadzili interesy.
W 2005 r. doszło między braćmi do potężnego sporu o zyski ze sprzedaży gruntów na Bielanach Wrocławskich, gdzie jak grzyby po deszczu w tym czasie powstawały luksusowe wille i osiedla. W spółce, która sprzedała grunty, zasiadali Matkowski, Sobiesiak oraz były piłkarz Józef Kwiatkowski. Jak wynika z materiałów prokuratury, podłożem sporu o finanse był fakt, że to Józef Matkowski przed laty miał dać pieniądze na kupno gruntów, które później zostały sprzedane z ogromnym zyskiem – suma transakcji wyniosła 20 mln zł. Po sprzedaży Sobiesiak i Kwiatkowski domagali się udziału w zysku. Ponieważ Matkowski nie chciał się na to zgodzić, sprawa trafiła do sądu – jedną stroną był Józef Matkowski, drugą – Ryszard Sobiesiak i Józef Kwiatkowski.

W październiku 2008 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu nakazał Józefowi Matkowskiemu zapłacić kwotę ponad 17 mln zł Józefowi Kwiatkowskiemu. Od tego wyroku Matkowski złożył apelację, jednak w grudniu 2008 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał wyrok. W ciągu kilkunastu dni został wystawiony nakaz zapłaty, co wzbudziło podejrzenia Józefa Matkowskiego. Po ogłoszeniu niekorzystnego dla Matkowskiego orzeczenia na scenę wkroczył adwokat B. – mecenas reprezentujący i Sobisiaka, i Kwiatkowskiego.
 
Mecenas B. zaproponował Matkowskiemu złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego, obiecując jednocześnie jej pozytywne rozpatrzenie. Korzystny werdykt miał zostać uzyskany dzięki wpływom przyjaciela mecenasa B. – Ryszarda Kucińskiego, warszawskiego radcy prawnego, który zdaniem mecenasa B. posiadał świetne kontakty z sędziami Sądu Najwyższego. O propozycji mecenasa B. Józef Matkowski poinformował CBA – biznesmen zdał sobie sprawę, że może dojść do korupcji. Wtedy to właśnie rozpoczęła się operacja Centralnego Biura Antykorupcyjnego o kryptonimie „Alfa”. Matkowski opowiedział funkcjonariuszom m.in. także o roli Mirosława Markowskiego, wrocławskiego prawnika, który powoływał się na wpływy we wrocławskim wymiarze sprawiedliwości i miał załatwić pozytywne rozstrzygnięcia dla Matkowskiego przed wrocławskimi sądami. Co ciekawe, przez cały okres prowadzenia sprawy „Alfa” funkcjonariusze CBA oraz prokuratorzy do końca byli przekonani, że Markowski ma takie kontakty, o jakich mówił – dopiero kilka miesięcy temu okazało się, że jego możliwości są znacznie mniejsze w porównaniu z deklaracjami, jakie składał.